kartoflavour

Pięknie jest! Patrz…jak pieknie :)

Parki narodowe Estonii / National Parks in Estonia – Soomaa, Matsalu, Lahemaa cz.I

Dziś jedne z najwspanialszych estońskich atrakcji -parki narodowe. Odwiedziliśmy  trzy z nich: Soomaa, Matsalu, Lahemaa. Jeszcze przed wyjazdem byliśmy nastawieni przede wszystkich na podziwianie naturalnych bogactw. Dlatego plan podroży stworzył się sam.

Każdy z parków jest dostępny dla turystów nieodpłatnie.

Najciekawsze i najbardziej kuszące na liście atrakcji wydają się być BAGNA.  I w każdym z parków można je podziwiać w pełnej okazałości. W Estonii jest około 165,000 mokradeł, z czego ponad 7000 to bagna. Zajmują 20% kraju. Niektóre z nich mają aż 10000 lat.

Soomaa

To dobrodziejstwo natury leży w zachodniej części kraju, 40 km na wschód od Parnawy. Według oficjalnych danych można w nim  zaobserwować około 200 gatunków roślin, m.in. rosiczkę. Wśród gatunków ptaków zobaczymy (przy dużym szczęściu) łabędzia czarnodziobego, żurawia szarego czy orła przedniego. Piszę ”przy dużym szczęściu”, bo my nawet nie usłyszeliśmy jednego ptaszka…to dziwne! Oprócz ptaków żyje na nich 36 gatunków ssaków, m.in. łosie, rysie, wilki szare, niedźwiedzie brunatne, wydry, bobry i latające wiewiórki!

Jakiż spotkał nas zawód, kiedy po przejechaniu ok. 40km okazało się, że pan pracujący w IT równie dobrze mógł być niemową. Dodam, że jechaliśmy 20km nierówną, piaskową drogą, w pyle i duchocie, z zamkniętymi oknami, starając się unikać wielkich jak jaja szerszeni, atakujących nasze żółte Lambo.

_MG_0641_1

Zapytaliśmy o najciekawsze trasy piesze, ten nie mówiąc nic wyciągnął mapkę, pokazał palcem zdaje się 3, a kiedy zapytaliśmy, która oferuje najwięcej wrażeń, odparł: WSZYSTKIE. Wiecie… taka odpowiedz to nic niezwykłego, ale tylko w momencie kiedy następuje po niej jakieś rozwinięcie. Kiedy wchodząc do pomieszczenia z wielkimi jak bumerangi uśmiechami słyszymy jedno słowo, to trochę zatyka. Nie wiem, może przyłapaliśmy go na dłubaniu w nosie, tylko, że my nie zauważyliśmy, a on myślał, że widzieliśmy??? Nie wiem. Chyba poczerwieniałam na twarzy, ale postanowiłam nie odpuszczać. Cichutko przeanalizowałam znaczki opisujące ścieżkę wrażeń. W głowie kłębiły mi się myśli, bo nie należę do osób bardzo bezpośrednich i upierdliwie odważnych. Nie umiem się targować, nie lubię się narzucać i jak dostaje w restauracji przesolony obiad to pokornie go zjadam, obiecując sobie, że nigdy tam nie wrócę. Przełknęłam ślinę i wyskoczyłam z pytaniem o lokalne muzea i doszłam do wniosku, że mowa go krępuje i bardzo, bardzo się męczy odpowiadając na moje pytania. Te chyba nie należały do wyszukanych?! Wtedy zrozumiałam, że Estończycy, którzy z dumą przyznają, że są Skandynawami, faktycznie nimi są, przynajmniej mentalnie. Są mało kontaktowi i nad wyraz małomówni, o czym, jak później się okazało, przekonaliśmy się  jeszcze wielokrotnie. Może praca w takiej IT traktowana  jest jak zsyłka? Sam budynek spełnia przede wszystkim funkcję mieszkalną, potem IT, a jeszcze przy okazji jest centrum kulturowym i pocztą dla 87 zarejestrowanych na terenie parku mieszkańców. Zimą, droga dojazdowa zamienia się w kilkumetrową zaspę, a wiosną w rozlewisko. Oprócz wypasania śmiesznych, włochatych krówek, przyjmowania pary wścibskich turystów dziennie i ”pilnowania aby bagno nie wyschło” nic więcej robić nie trzeba.

photo thanks to http://www.viajeros.com

Niezłamani zimnym przyjęciem dziarsko ruszyliśmy do wejścia na trasę nr 1.- 4,8km wędrówki :).

Bagno samo w sobie jest przerażające. Najdziwniejsze historie, opowiadane przez wieki ukształtowały obraz bagna jako zdradliwej i kryjącej potwory, czarnej wody. Stojąc na takiej kładce i patrząc w czarną otchłań wyobraźnia zaczyna buzować. Podobno można się w nich kąpać… podobno. Ja nigdy nie zanurzyłabym nawet palca. Woda jest kompletnie martwa, marszczy ją tylko delikatny wiatr. Rośliny tuż pod powierzchnia wyglądają jak krwawe plamy. Jest cicho i złowrogo. Granatowe niebo nie poprawia tej scenerii 🙂

Wschodnie obrzeża parku to oddalone o 50km od linii brzegowej morza – najwyższe wydmy w Estonii (1,2km długości i 12m wysokości). Ze względu na bardzo ograniczony czas, z nich zrezygnowaliśmy.

Matsalu

Kilka dni później udaliśmy  się do Matsalu Rahvuspark. Ten park to przede wszystkim raj dla ornitologów. Park został utworzony w 1957 roku głownie w celu ochrony miejsc gniazdowania wielu gatunków ptaków wędrownych. Tereny tego parku, to przede wszystkim rozlewiska, mokradła, wielkie połacie trzciny, niskie zatoki wodne, jeziora reliktowe i wysepki.

Photo thanks to: http://www.estonica.org/

Na miejsce dojechaliśmy po godzinie 17-00, dlatego nie udało nam się zaobserwować żadnego ptaszka poza wróblem :/. Ptaki niestety są najbardziej aktywne o świcie. Ale i tak chcieliśmy pooglądać widoki, które czekały na nas na szczycie wieży widokowej usytuowanej w połowie trasy. Nie odpuściliśmy.

Much było tak dużo, że przez chwilę czułam się jak dziecko z Etiopii. Uposażeni w Mugga Spray (to jeden z ”must be” w bagażu, kiedy wybieracie się na wakacje, niezależnie od kierunku), mocno opryskani stawialiśmy czoła najgorszemu- robactwu. Nieszczęśliwie tego przemarszu nie wspominamy najlepiej :). Ale widoki były urocze. Szkoda tylko, że po dotarciu na miejsce i obszukaniu kieszeni okazało się, że lornetka została w samochodzie, demn.

Zanim doszliśmy do celu czyt. wieży mieliśmy starcie z bardzo odważnym stadem krów, które były niezwykle towarzyskie. Koniecznie chciały dotknąć gości, dlatego większość trasy przebiegłam starając się omijać ”pola minowe”.

Wielka granatowo-fioletowa chmura, która rozlewała się nad horyzontem uświadomiła nam, ze szybko musimy uciekać. Udało się w ostatniej chwili.

W następnej odsłonie kilka dni z Lahemaa Rahvuspark. Zapraszam.

cz. II https://kartoflavour.wordpress.com/2012/07/08/parki-narodowe-estonii-soomaa-matsalu-lahemaa-cz-ii/

cz. III https://kartoflavour.wordpress.com/2012/07/15/parki-narodowe-estonii-soomaa-matsalu-lahemaa-cz-iii/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Enter your email address to follow this blog and receive notifications of new posts by email.

PRAWA AUTORSKIE / Copy wrights

Zgodnie z ust. z dn. 4.02.1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszystkie fotografie umieszczone w tym blogu stanowią moją własność. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez mojej zgody, jest zabronione. Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do 3 lat.
%d blogerów lubi to: