kartoflavour

Pięknie jest! Patrz…jak pieknie :)

Seto cz.1 – świat na pograniczu / world on the border (Tartumaa – Kolkja) – Estonia

Nie ma nic bardziej kuszącego niż świat za wschodnią granicą. Dlatego często decydujemy się spędzać wakacje z dala od wysokiej temperatury i tysięcy plażowiczów.

W lipcu 2011 po raz pierwszy odwiedziliśmy  Estonię. Podczas ponad dwutygodniowej wyprawy objechaliśmy cały kraj.

Kolkja, Peipsiääre Parish, Tartu County, Estonia

Południowo-wschodnią jego cześć zamieszkuje grupa etniczna zwana Seto. Dla osób zainteresowanych etnologią, to prawdziwy raj rękodzieła, obyczajów i oczywiście kulinariów. We wsi Kolkja znajduje się muzeum Seto i restauracja serwująca dania opisywane jako lokalne specjały. To był mój cel! Jedzonko! Poznani dzień wcześniej, przy kempingowym ognisku Estończycy opowiedzieli nam: ”to miejsce to czysta esencja regionu Tartu i zasmakowanie w ich specjałach to obowiązek”!

Seto (zdjecię z Baltic Reports http://balticreports.com/?p=21112 )

Przejeżdżając przez wieś, okazało się, że jest to cebulowe zagłębie, praktycznie każdy gospodarz uprawia cebulę. Wielkie kosze do suszenia wystawiono przy piaszczystej drodze biegnącej przez środek wsi. Oczywiście kupiliśmy kilka z soczystymi malinowymi pomidorami, na grilla!

Na wschód od wsi, wzdłuż granicy z Rosją ciągnie się wielkie Jezioro Cudzkie (Pejpus), bogactwo słodkowodnych ryb. Jezioro i uprawa warzyw wyznaczają rytm życia. I jak mówią sami mieszkańcy, ”dopóki nie brakuje ryb i cebuli niczego więcej do szczęścia nie trzeba”.

W porze lunch-owej  zatrzymaliśmy się, aby w końcu coś zjeść, w jednej z trzech znanych w całej Estonii restauracji serwujących tradycyjne dania tego regionu. Pierwsza restauracja o dźwięcznej nazwie ”Kala-Sibularestoran” czyli ”Ryba i Cebula”. http://www.hot.ee/kolkjarestoran/    http://www.eestimaitsed.com/eng/restaurants/year-2010/count-2/id-94

Zdziwiła nas ogromna liczba gości, miło było zobaczyć znajome twarze i powitać sąsiadów z namiotu obok.

Zatarliśmy łapki i poprosiliśmy o kartę dań. Menu dostępne również w języku angielskim, prezentowało się dosyć ciekawie. Zdecydowana większość dań to były dania rybne.  Zawsze stawiam na nowe smaki,  nie boje się eksperymentów lecz tym razem wybór okazał się nietrafiony. Zamówiony przeze mnie kapuśniak rybny (Kala-kapsasupp) był zupełnie bez smaku. Woda z białą kapustą o zapachu ryby.

kapuśniak rybny (kolkja)

Druga zupa poprawiła nam humory. ”Narodowa” solianka, którą można dostać w każdym menu, tu rybna (Kalaseljanka). Bardzo bogata, z dużą ilością warzyw i ryb. Przecudownie słodka, gęsta z łyżką słodkiej śmietanki.

solianka rybna (kolkja)

Zdarza się, że mam przeświadczenie o pewnej wyjątkowości polskiej kuchni. Nic bardziej mylnego. Podróżując na Wschód moja opinia bardzo się zmieniła. ”Ryba po grecku”, ta w menu opisana została  jako ryba w pomidorach i cebuli (Praetud kala tomati-sibulakastmes). W moim domu przyrządzana z marchwi, cebuli i pomidorów. Tu sos zawierał tylko cebulę i pomidory, dokładnie jak w wielu domach na Podlasiu.

Zdarza nam się zapomnieć sfotografować danie zaraz po podaniu :), także sorry za nadjedzone fotografie.

ryba w pomidorach i cebuli / ”ryba po grecku”

Kolejne zamówione przez nas danie to sandacz w drożdżowej panierce (Paneeritud kala). Ryby były generalnie przyrządzone wyśmienicie w obu daniach, dosmakowane i pachnące. W drugim ciasto jednak okazało się zbyt ciężkie i mocno nasiąknięte tłuszczem. Nie spotkałam się wcześniej z podobnym posiłkiem. Zdziwiła mnie kolejność przyrządzania, najpierw ryba była obsmażona, potem utopiona w drożdżowym cieście i kolejny raz usmażona. Mimo bardzo dobrego smaku danie było wręcz tłuste.

Nie odmówiliśmy sobie odwiedzenia również drugiej restauracji, ale to w części następnej. Część druga – Seto II.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Enter your email address to follow this blog and receive notifications of new posts by email.

PRAWA AUTORSKIE / Copy wrights

Zgodnie z ust. z dn. 4.02.1994 r o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszystkie fotografie umieszczone w tym blogu stanowią moją własność. Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie, bez mojej zgody, jest zabronione. Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do 3 lat.
%d blogerów lubi to: